05 czerwca 2025

Moja radość o poranku

 

Moja radość o poranku

Lubię patrzeć jak biega boso o świcie

W przewiewnej sukience

Z jedwabnym szalem w dłoni

Muskając delikatnie  stopami

Krople rosy na trawie

Jej uśmiech raduje moje serce

I duszę

Pojawiające się promienie słoneczne

Rozjaśniające horyzont

Padając na jej włosy

Błyszczą kolorami tęczy

Jak babie lato

Wyłaniające się z porannej mgły

Jej uśmiech

Zachwyca moje wnętrze

Które szaleje z radości

A oczy tańczą

Zafascynowane jej widokiem

 

 

 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...