20 grudnia 2025

Jawa i rzeczywistość

 

Jawa i rzeczywistość

Jawa nie jest już mostem do snu

Stała się labiryntem bez wyjścia

Budzę się, a świat nie czeka

On już trwa, ciężki jak mokra glina

Przykleja się do skóry

Nie pozwala zapomnieć, że jestem tu, nie tam

Sny są takie  lekkie

Unoszą się nad głową jak dym z papierosa

Który ktoś zgasił dawno temu

Jawa jest gęsta

W niej każdy krok zostawia ślad

Każde słowo waży tonę, każdy oddech kosztuje

Czasem próbuję uciec w resztki snu

W półprzymknięte powieki

Ale rzeczywistość chwyta za gardło i mówi

Zostań

To ja jestem twoim domem

Twardym, zimnym, ale prawdziwym

I wtedy rozumiem

Nie ma już granicy

Jawa połknęła sny

A sny ?

Dawno temu  nauczyły się udawać jawę

Teraz wszystko jest jednym

 Boli tak samo

I trwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...