28 kwietnia 2026

Zobaczyłem Reptiliana w Galerii Handlowej

 

Zobaczyłem Reptiliana w Galerii Handlowej

W poniedziałkowe przedpołudnie w Galerii Katowickiej było jak zwykle pełno ludzi. Już mnie nie dziwiło, że nie ma znaczenia czy to sobota, niedziela czy poniedziałek. Tu zawsze jest tłoczno. Najbardziej dziwne było to , że mnóstwo  młodzieży, takiej w wieku szkolnym wałęsało się bez celu.  Ludzie krążyli między sklepami. Rozwydrzone dzieciaki biegały tam i z powrotem. Większość jednak z wlepionymi oczami w swoje smartfony jakby po omacku sunęła wolno przed siebie. Nic nie zapowiadało, że wydarzy się coś dziwnego.

Stałem przy wejściu do jednego ze sklepów z butami, a dokładnie do Wenezji, kiedy moją uwagę nie wiadomo dlaczego przyciągnęła  kobieta około czterdziestki. Ubrana była zwyczajnie w beżowy skórzany płaszcz, miała ciemne włosy związane w kucyk, w ręku trzymała torbę z zakupami. Przez chwilę wydawało mi się, że patrzy wprost na mnie, ale jej wzrok był jakby nieobecny.

Nagle coś się zmieniło. Zrobiła taką jakąś dziwną minę, a jej twarz jakby się wydłużyła. Dokładnie tak. Ta jej twarz zrobiła się nienaturalnie pociągła po czym … jakby zesztywniała. To trwało może sekundę, dwie. Potem jej twarz zaczęła wyglądać inaczej. Trudno to opisać, ale jej skóra na moment stała się nienaturalnie gładka i napięta, po czym zaczęły się na niej pojawiać  i znikać…łuski.  Jej oczy zmieniły kolor na żółtawy, a źrenice zwęziły się pionowo, dokładnie jak u gada. Miałem wrażenie, że w momencie urosła o kilkanaście centymetrów. Na moment zamarłem. Rozejrzałem się dookoła ale nikt wokół zdawał się tego nie zauważać.

Przez jakieś 30 sekund kobieta stała nieruchomo, oddychając płytko i wydając jakiś nieokreślony dźwięk.  Miałem też wrażenie, że jej ruchy są nienaturalnie powolne, jakby... trudno powiedzieć. Potem wszystko wróciło do normy. Nagle jej  twarz stała się już całkiem zwyczajna.

Spojrzała w moją stronę  przeszywając mnie swoim wzrokiem. To było bardzo dziwne spojrzenie, takie, które budziło lęk.

Nagle jak gdyby nigdy nic uśmiechnęła się do mnie, odwróciła i po prostu odeszła w tłum.

Stałem tam jeszcze chwilę, próbując zrozumieć, co właściwie zobaczyłem. Próbowałem ją odnaleźć, aby zrobić jej chociaż jakieś zdjęcie, ale niestety nie udało mi się. Jestem przekonany, że to nie było żadne złudzenie i z pewnością nie wydawało mi się. Wiem co widziałem i nie potrafię tego w żaden sposób sobie wytłumaczyć. Tym bardziej, że ta kobieta przez te 30 sekund wyglądała podobnie jak  te istoty, które nazywają Reptilianami.

I jeszcze jedno. Kiedy byłem już w domu to bardzo żałowałem, że nie nagrałem telefonem tego zdarzenia. Ale też zrozumiałem dlaczego świadkowie jakichś dziwnych zdarzeń  albo bardzo źle nagrywają, albo robią to już prawie po zdarzeniu. Mnie w trakcie tego co zobaczyłem po prostu zamurowało. Nawet nie pomyślałem o tym, żeby to nagrać, zrobić zdjęcie. Ja nawet nie pomyślałem, żeby kogoś obok zapytać czy widzi to samo co ja. Dopiero po fakcie jak dotarło do mnie co zobaczyłem pomyślałem o zdjęciu, ale było już za późno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rolex- za uratowanie życia dwóch wyjątkowych istot

  Rolex- za uratowanie życia dwóch wyjątkowych istot Byłem w Hiszpanii już od kilku dni korzystając ze słońca, zapachu morza i leniwego ...