18 lipca 2025

Ptasi przyjaciel-stary pan w kapeluszu i siwej brodzie

 

Ptasi przyjaciel - stary pan w kapeluszu i siwej brodzie

Starszy pan w kapeluszu i siwej brodzie

Mieszkał w bloku na osiedlu swoim

Nie  siedział na skwerze czy w parku, dokarmiał  ptaki

Wprost przed swoim oknem, wśród szarego podwórza

Gołębie, kawki, sroki i gawrony

Wszystkie zlatywały się po ziarno i kawałki chleba

Starszy pan nie zważał na dziwne pytania sąsiadów

Którzy wciąż na niego psioczyli i kręcili nosami

Dokarmiał ptaki i nie przejmował się tym w ogóle

Kochał te ptaki, a one jego kochały

Był dla nich dobrym przyjacielem

Nawet jeśli nie był lubiany przez złych ludzi

Jego ziarno i chleb przyciągały coraz więcej ptaków

Zapewniał im codziennie  stałe pożywienie

Nawet gdy niektórzy z sąsiadów nie mogli znieść

Że teren przed blokiem zamienił się w ptasi azyl

To starszy pan nie dał się zastraszyć

Bo wiedział, że ptaki go potrzebują

I nie przestawał ich karmić każdego dnia

I tak mijają lata, a starszy pan wciąż karmi ptaki

Bo starszy pan w kapeluszu i siwej brodzie

Który karmi gołębie, kawki, sroki i gawrony

Nie przestaje ich kochać, nawet gdy inni tego nie rozumieją

Czasem inni ludzie, którzy przechodzili obok

Patrzyli na starszego pana ze zdziwieniem

Ale on  tylko uśmiechał się do nich i do swoich ptaków

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie szukam juz drogi

  Nie szukam już drogi Nie szukam już drogi, nie dlatego, że jej nie ma Lecz dlatego, że przestałem wierzyć Że ktoś może znać ją lepie...