Duplikaty ludzkich serc
Duplikaty ludzkich serc chodzą jak zombie po świecie
Powtarzają te same gesty, te same uśmiechy z reklam
Te same słowa z ekranów, które kiedyś były modlitwą
Ich oczy są jak
Serce bije w nich rytmem głupich uśmiechów
Powoli, mechanicznie, jak metronom w pustej sali
Dotykają się nawzajem palcami, które przesuwają się
W prawo, lewo, w górę – nigdy w głąb
Całują się przez filtr, kochają przez emotikonę
Umierają w ciszy powiadomień
Gdzieś pod warstwą algorytmów jeszcze tli się resztka ognia
Mała, drżąca iskra prawdziwego bólu
Prawdziwej tęsknoty, prawdziwego krzyku
Ale zombie nie czują ognia
Idą dalej, w rzędach identycznych kroków
Z identycznymi sercami w identycznych klatkach piersiowych
A cały świat patrzy i milczy
Bo sam powoli staje się jednym wielkim duplikatem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz