16 grudnia 2025

Widzę to, czego inni nie dostrzegają

 

Widzę to, czego inni nie dostrzegają

W tłumie twarzy widzę pustkę w oczach przechodnia

Który śmieje się głośno, aby zagłuszyć ciszę w sobie

Widzę drżenie dłoni matki, kiedy głaszcze dziecko

A myśli o pustym mieszkaniu wieczorem

Słyszę szept liści, które nie szumią z wiatrem

Lecz płaczą nad korzeniami

Bo nikt nie pamięta, jak głęboko sięgają

Czuję zapach deszczu na asfalcie

To łzy miasta, którego nikt nie pociesza

Widzę światło w szczelinach murów

Gdzie wyrasta chwast uparty jak nadzieja

Widzę smutek w śmiechu dziecka

Gdy bawi się samo na opuszczonym placu

Inni patrzą i widzą tylko ulicę

Ja widzę dusze, które idą obok

Niewidzialne dla siebie nawzajem

I boli mnie to piękno ukryte

Bo jest tak kruche, że aż święte

A kiedy zamknę oczy, widzę bardziej

I noszę w sobie cały świat

Którego nikt inny nie chce dźwigać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie szukam juz drogi

  Nie szukam już drogi Nie szukam już drogi, nie dlatego, że jej nie ma Lecz dlatego, że przestałem wierzyć Że ktoś może znać ją lepie...