16 stycznia 2026

Wszyscy jesteśmy cząstką Boga

Wszyscy jesteśmy cząstką Boga

Gdybyśmy wszyscy naprawdę uwierzyli, że w nas samych jest cząstka Boga

Ulice zamilkłyby na chwilę jakby ktoś wyłączył główny hałas świata

Ktoś by upuścił telefon w połowie obrażania się na kogoś

Ktoś inny przestałby zaciskać pięść w kieszeni

Jakaś kobieta w tramwaju dotknęłaby dłoni staruszki

Nie dlatego, że musi – tylko dlatego, że może

Spojrzelibyśmy na siebie i przez sekundę, może dwie

Naprawdę zobaczyli

Że to nie cham, nie kretyn, nie  cwaniak

Tylko mały kawałek tego samego Światełka

Ubrany akurat w tę nieogoloną twarz

W tę zbyt ciasną kurtkę

Mający zaczerwienione od płaczu oczy

I może wtedy zamiast spierdalaj

Padłoby ciche, niepewne:

Przepraszam

Może potrzebujesz pomocy

A może byś chciał pogadać

Gdybyśmy wszyscy uwierzyli choć na jeden dzień

Że jesteśmy fragmentami tej samej Boskości

Nie musielibyśmy już krzyczeć żeby nas usłyszano

Wystarczyłoby westchnąć

A cały wszechświat przechyliłby się lekko

Żeby nas lepiej usłyszeć


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...