Cichy reżyser — bandytyzm i zniewolenie
Otumaniają nas media – telewizja, Internet i gazety
Politycy, nauczyciele, różni mądrale i naukowe bzdety
Reklamy, sugestie, niedorzeczne i kretyńskie
uwagi
To nie przypadek, to plan, który im daje przewagę
Wymuszają pod ich scenariusz nasze myślenie
Dyktują, co robić i jak w tym świecie żyć mamy
A my w tym wszystkim odnosimy takie złudzenie
Że sami wybieramy własne i nasze życiowe
plany
Potrafią szeptem zmienić sens naszych słów
Tak łatwo i lekko, jakby nic nie ważyły
Podsunąć myśl, która wygląda jak nasz głos
Choć nigdy nie był nasz, tylko pochodził z innych głów
Krok po kroku przesuwają nasze granice
Aż stają się cieniem i zamazaną linią
I nagle bronimy cudzych, choć absurdalnych racji
Dziwnie wierząc, że są tylko naszą opinią
Oni nie krzyczą, ale uczą nas słuchać i milczeć
Nie pchają siłą, tylko wskazują nam ich
drogę
A my idziemy pewni w nakazanym kierunku
Choć ktoś już podjął za nas decyzję srogą
Najgorsze nie jest to, że oni bezczelnie kłamią
Lecz że robią to naszymi własnymi słowami
I nie stawiamy oporu bo tak łatwo nas łamią
Bo zastraszają nas prawnymi paragrafami
I budzimy się nagle pewnego pięknego dnia
Nie wiedząc, kim jesteśmy i dlaczego to robimy
Bo całe życie ktoś pisał za nas scenariusz
A my wierzyliśmy, że sami coś tworzymy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz