11 marca 2026

Cienie martwych ludzi

 

Cienie martwych ludzi

Idą przez miasto jak cienie o świcie
Kroki mają lekkie, lecz ciężkie jest ich życie
W oczach ich widać brak jutra, brak mapy i drogi
A jednak się śmieją — jakby nie czuli trwogi

Chodzą bez celu po znanych ulicach
Z marzeń zostały jedynie błyski w źrenicach
Dni im mijają cicho, jak kartki w kalendarzu
Bez planów, bez marzeń, bez jakichkolwiek wojaży

Są jak trupy w ruchu, ale patrzą i  oddychają
Lecz dokąd idą i po co, sami sobie sprawy nie zdają
Uśmiech mają sztuczny i przyklejony jak maska do twarzy
Suna przed siebie ale bez celu i żaden o niczym nie marzy

I tylko noc czasem zdradza ich sekrety
Gdy milkną rozmowy i gasną wątpliwe podniety
Wtedy w ciszy serce pyta ich powoli
Czy można żyć długo w tak bezsensownej niedoli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie szukam juz drogi

  Nie szukam już drogi Nie szukam już drogi, nie dlatego, że jej nie ma Lecz dlatego, że przestałem wierzyć Że ktoś może znać ją lepie...