17 marca 2026

Drganie Wszechświata

 

Drganie wszechświata

Moje widzenie często mięknie jak mgła o świcie
Kontury płyną, rozpływa się czas i świat dookoła
Już nie chwytam wszystkiego tak kurczowo w bycie
Bo on uczy jak mam się zmieniać i wszystkiemu podołać

Nie panikuje gdy znikają gdzieś kontury i  krawędzie
Gdy barwy tańczą i wszystko koło mnie się chwieje
To nie żadna strata, to drzwi się otwierają wszędzie
Bo żeby być wszystkimi  tak właśnie się dzieje

Bo może prawda nie mieszka w ostrości widzenia
Nie w liniach prostych i szkle bez zarysowania
Lecz w drganiu wszechświata, innego spojrzenia
W tym, co się czuje i duchowego dorastania

Pierwsza fala poniesie  mnie lekko
Jak prąd, którego nie widzę, lecz znam
Moje zmysły już nie są tylko powieką
Słuchają ciszy, bo inny pogląd na świat mam

I nie muszę już ślęczeć nad książkami po wiele godzin
Bo wiedza rodzi się cicho gdzieś w głębi mojej duszy
Jakbym pamiętał coś od dawna, sprzed narodzin
Jakbym czerpał wiedze od mądrych  emisariuszy

Więc pozwalam  oczom odpocząć od formy
Niech rozmycie stanie się moim obrazem
Bo kiedy świat traci dawne normy
Zaczynam widzieć prawdę… Z ..ilorazem

 

Początek formularza

Dół formularza

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drganie Wszechświata

  Drganie wszechświata Moje widzenie często mięknie jak mgła o świcie Kontury płyną, rozpływa się czas i świat dookoła Już nie chwytam...