09 czerwca 2025

Kasia i potwór z pod szafy

 

Kasia i potwór z pod szafy

W małym miasteczku, gdzie ludzie zostawiali buty przed drzwiami i wszyscy znali swoje psy po imieniu, mieszkała Kasia – dziewczynka cicha, ale bardzo bystra. Uwielbiała książki, porządek i... słuchała dorosłych. Nie dlatego, że musiała – tylko dlatego, że wiedziała, że to ważne.

Pewnej nocy, gdy mama zgasiła światło i pocałowała ją na dobranoc, Kasia usłyszała dziwny szelest. Taki, jakby ktoś poruszał się pod łóżkiem.

A potem… coś zachrobotało w szafie.

Większość dzieci zaczęłaby krzyczeć. Ale Kasia tylko wzięła głęboki oddech i… sięgnęła po latarkę, którą zawsze trzymała przy łóżku – bo jej tata zawsze mówił, że dobrze jest być przygotowanym na takie różne nieprzewidywalne sytuacje.

Otworzyła szafę. I wtedy go zobaczyła.

Był wielki, futrzasty i miał uszy jak parasole. Z pyska wystawały mu krawaty i kawałki skarpetek.

– BUUU! – ryknął Potwór. – Wystrasz się!

Zosia zamrugała.

– Nie. Nie boję się ciebie.

– Jak to NIE?! – zdziwił się Potwór. – Każde dziecko się boi!

– Ja nie. Bo wiem, że potwory lubią bałagan, ciemność i dzieci, które nie słuchają dorosłych. A ja mam porządek, światło i słucham mamy. Więc… nie masz tu czego szukać.

Potwór zamyślił się. Podrapał się pazurami po głowie i krzaczastych brwiach.

– To może… pożyjesz trochę w bałaganie? Wyrzucę ci brudne ubrania na podłogę?

– A może ty posprzątasz u siebie i zobaczysz, że nie musisz być strasznym potworem, żeby ktoś cię lubił? – zaproponowała Kasia.

Potwór się zawstydził. Jeszcze nikt mu tak nie powiedział.

– Hm… wiesz co? Może spróbuję. Tylko… pomożesz mi zrobić plan sprzątania?

Kasia uśmiechnęła się i podała mu kolorowy notes oraz długopis z brokatem.

Potwór wyszedł z szafy, zostawił po sobie tylko jeden zapomniany skarpetkowy guzik… i od tej pory już nie straszył. Został porządkowym potworkiem wśród potworów.

A Kasia? Zasłużyła na nową latarkę, nowy zeszyt... i nową przyjaźń , choć bardzo nietypową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie szukam juz drogi

  Nie szukam już drogi Nie szukam już drogi, nie dlatego, że jej nie ma Lecz dlatego, że przestałem wierzyć Że ktoś może znać ją lepie...