21 lipca 2025

Noc

 

Noc

Noc taka ciemna, zimna, straszna

Mroczna i jakaś złowroga

W mroku skrywa tajemnicze znaki

Głucha cisza jej towarzyszy

I otula ją mroźny płaszcz

Wiatr w gęstwinie drzew za oknem szeleści

I wieje, aż ciarki przechodzą po ciele

Gwiazdy mrugają, jak magiczne oczy

Księżyc zaś blady, jak uśmiech bez duszy

A niebo to ocean, na którym falują mgły

Ta ciemność to otchłań, na której mienią się fale

Ta ciemność to bezmiar, gdzie szepczą duchy

Noc jest taka straszna, zimna i mroczna

I skrywa w sobie tajemnicę, magię i czar

Niepewność, która budzi lęk, otępienie i strach

Pragnienie wielkie ujrzenia światła dnia

Które narasta i staje się prawdziwą żądzą

Ratunkiem, zbawieniem i jawną odsieczą

Bo ciemność zaciska swoje potężne szpony

Noc w samotności wcale nie jest przyjemna

Człowiek staje się smutny i zapomniany

Całkiem bezbronny i podatny na zło najgorsze

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie szukam juz drogi

  Nie szukam już drogi Nie szukam już drogi, nie dlatego, że jej nie ma Lecz dlatego, że przestałem wierzyć Że ktoś może znać ją lepie...