19 grudnia 2025

Absurdy życia ludzi zniewolonych

 

Absurdy życia ludzi zniewolonych

Budzą się co rano, jakby to miało jakiś sens

Piją kawę, herbatę, czasem piwo lub drinka

Idą do pracy, na targ lub pod sklep monopolowy

Uśmiechają się do ludzi, których imion nie pamiętają

Rozglądają się dookoła niczego nie dostrzegając

A w głowie mają tylko jedno pytanie: po co?

Kamień Syzyfa toczy się w górę

Spada, toczy się znowu

Nie zastanawiają się dlaczego

Płacą rachunki, kochają, cierpią

Gonią sami nie wiedząc za czym

Cieszą się z drobiazgów

Śmieją się, ale nadal toczą ten kamień

I nie wiedza  dlaczego

Nie zadają pytania czy tak musi być

Dla nich codziennie wszystko wraca do punktu zero

Miłość przychodzi i odchodzi jak pociąg

Który nigdy nie zatrzymuje się na ich stacji

Dzieci rosną, starzeją się

A wszechświat nawet nie mrugnie okiem

Śmieją się z dowcipów, których nie rozumieją

Budują zamki z piasku ambicji

Chociaż wiedzą, że fala je zabierze

Ale i tak budują dalej

Absurd nie jest dla nich wrogiem

Jest jedyną prawdą, którą mają

W tej bezsensownej karuzeli ich życia

Wybierają prostotę i drobiazgi

Rzeczy zupełnie nieważne, nieistotne

Zapełnić brzuch, zapalić papierowa

Napić się, aż położy twarz na podłodze

Wypróżnić się na czas

Zatańczyć, poskakać

Obejrzeć jakieś głupoty w telewizji

Opowiedzieć jakieś brednie z przygody w autobusie

Bo milczenie byłoby jeszcze głupsze

Więc tańczą, bawią się, piją zapełniają brzuchy

Opowiadają głupoty

I toczą swoje kamienie

A potem czekają na kolejny dzień

Który i tak  niczego im nie wyjaśni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...