16 grudnia 2025

Mówie o tym o czym ludzie nie chcą rozmawiać

 

Mówię o tym o czym ludzie nie chcą rozmawiać

W cieniu słów, których nikt nie wypowie

Leży prawda ciężka jak kamień w gardle

Mówię o lęku, który nocą gryzie kości

O samotności w tłumie, która serce morduje

Mówię o rękach, które drżą pod stołem

Gdy uśmiech maskuje pękniętą duszę

O miłości, która krwawi w ukryciu

O zdradzie zadomowionej w czterech ścianach

Mówię o dzieciach, które płaczą bez głosu

O rodzicach, którzy milczą z wyrzutem w oczach

O ciele, które nienawidzi własnego lustra

O myślach, które tańczą na krawędzi przepaści

Mówię o śmierci, która czai się w śmiechu

O życiu, które często wydaje się karą

O bogactwie, które pustkę tylko powiększa

O biedzie, która godność kradnie po cichu

Mówię o zwierzętach, które cierpią w milczeniu

Nikt o tym wszystkim nie rozmawia

Bo boli za mocno

Bo wstyd pali policzki jak ogień

Bo tak wygodniej

Lecz ja mówię, choć czasem głos mi się łamie

Bo milczenie jest grobem dla żywych

I może ktoś kiedyś usłyszy te słowa

I odpowie szeptem: Ja też to czuję

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...