30 grudnia 2025

Nie okaleczaj swojej duszy

 

Nie okaleczaj swojej duszy

Nie okaleczaj swojej duszy nożem codziennego pośpiechu

Nie rozcinaj jej na kawałki dla chwilowych błyskotek świata

Ona jest z ognia, który nie gaśnie w ciszy głębszej niż ocean

Ze światła, które pamięta pierwsze westchnienie Stwórcy

Nie marnuj wieczności, która jest w tobie

Tej kropli nieskończoności ukrytej pod żebrami

Która bije rytmem nieskończonego wszechświata

Kiedy kłaniasz się lękowi, ona kurczy się w cieniu

Kiedy karmisz ją gniewem, traci smak wieczności

Lecz gdy pozwolisz jej oddychać

Kiedy dasz jej przestrzeń milczenia

Ona rozpala się jak zorza nad lodowcem samotności

Nie sprzedawaj jej tanio za poklask

Za wygodę

Za iluzję bezpieczeństwa

Za kłamstwo opieki

Za obietnicę spełnienia marzeń

Ona jest twoim jedynym domem w podróży przez czas

Tylko ona da ci wszystko czego tylko zapragniesz

Strzeż jej jak dziecko, które dopiero uczy się biegać

Bo gdy odejdziesz stąd

Tylko ona pójdzie z tobą

Czysta albo poraniona

Cała albo w strzępach

Ale nigdy cię nie zostawi

Nie okaleczaj swojej duszy

Nie marnuj wieczności

Która jest w tobie

Ona rozumie

Wybacza

I jest cierpliwa

Czeka – cicha i nieskończona

Abyś wreszcie wrócił na właściwą ścieżkę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...