19 grudnia 2025

Wyrzuty sumienia

 

Wyrzuty sumienia

Budzą się w nocy, jak wilki w piersi

Ciche, uporczywe, gryzą od środka

To nie krzyk, lecz szept powtarzany w kółko

A gdybyś wtedy…

A dlaczego nie…

A może…

Siedzą na ramionach cięższe niż plecak pełen kamieni

Każdy krok to echo winy

Każde słowo to smak popiołu

Próbujesz zagłuszyć je muzyką

Alkoholem, pracą

Bezsensownym stukaniem w blat stołu

Ale one czekają cierpliwie w ciszy po wszystkim

Wyrzuty sumienia

To stare rachunki

Których nie chcesz spłacić

Bo spłata boli bardziej niż wieloletnie noszenie długu

I nosisz je dalej

Jak znoszone skarpety

Dziurawe, śmierdzące, ale własne

Bo bez nich byłbyś lżejszy

Ale… Nie byłbyś już sobą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...