Bestia jest w każdym z nas
Bestia jest w każdym z nas
Cicha, zamknięta w klatce piersiowej
Skrada się
Pazurami skrobie o żebra
Czasem udaje, że jej nie ma
Pięknym uśmiechem przykrywa kły
Śpi w porannym pośpiechu
W korku na autostradzie budzi się pierwsza
Szeptem podsuwa myśli
Przyspiesz, walnij, rozjedź
Milczy, gdy mówisz kocham cię
Ale warczy głośno, gdy do ciebie nikt tak nie mówi
Bestia nie chce krwi
Chce tylko żebyś na moment przestał być miły
Żebyś raz pozwolił jej spojrzeć przez twoje oczy
Żeby świat zobaczyła
Jak bardzo boli bycie zawsze tym dobrym
Nie zabijaj jej
Nie da się
Możesz tylko nauczyć się z nią rozmawiać
Jak ze starym, bezdomnym psem
Który i tak nigdy nie będzie całkiem twój
Ale czasem potrafi położyć łeb na twoim kolanie i milczeć razem z tobą
Bo bestia jest w każdym z nas
I jedyne, co można zrobić
To nie udawać, że jej nie ma
Tylko patrzeć jej prosto w ślepia i mówić spokojnie
Wiem, że jesteś we mnie
Ale dzisiaj to ja zdecyduję
Kto tu zawyje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz