Jestem
Jestem pytaniem, które zadaję sobie w ciemności
Gdy już nie ma nikogo, komu mógłbym skłamać
Jestem przestrzenią między chciałem, a zrobiłem
Tą szarą, wilgotną smugą na suficie, którą znam na pamięć
Jestem echem słów, których nigdy nie powiedziałem na głos
I ciężarem tych, które powiedziałem za dużo
Jestem zmęczeniem, które nie pochodzi ze snu
Lecz z ciągłego noszenia twarzy, która nie jest już moja
Czasem jestem cieniem po kimś kim miałem być
Czasem jestem tylko oddechem, który próbuje udawać, że ma sens
Jestem tą chwilą
Kiedy patrzę w lustro i przez sekundę nie wiem
Czy to ja, czy ktoś, kto udaje, że mnie zna
Nie jestem ani dumny
Ani załamany po prostu jestem tu
W środku tego wszystkiego, co się nie udało
I pytam siebie
Cicho
Bez nadziei na odpowiedź
Czy to już wszystko
Czy jeszcze mogę coś naprawić
Nie wiem
Ale wciąż oddycham
Więc chyba jednak jestem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz