23 stycznia 2026

No i stało się

 

No i stało się

No i stało się. Cicho. Bez huku. Bez trąb

Tylko lekki trzask, jakby ktoś przegryzł ostatnią suchą gałązkę w lesie

Który już dawno przestał istnieć

Światło w lodówce zgasło o 3:17 i nie wróciło

Nie było awarii

Po prostu lodówka uznała, że nie ma już sensu udawać

Wanny wypełniły się czarną mazią

Nie wodą

Mazią

Grubą, ciepłą, pachnącą starymi monetami i czyimś oddechem z 1996 roku

Twoje odbicie w lustrze zaczęło naśladować ruchy o sekundę za późno

Teraz to ono patrzy na ciebie i czeka, aż mrugniesz pierwszy

No i stało się

Nie będzie apokalipsy z ogniem

Będzie tylko to

Twoje własne imię wypowiedziane głosem

Którego nigdy nie miałeś

Z sąsiedniego pokoju, który nigdy nie istniał

A najgorsze będzie to

Że kiedy wstaniesz sprawdzić

Drzwi będą zamknięte od tamtej strony

I usłyszysz bardzo dokładnie

Jak klucz powoli

Z namysłem obraca się w zamku

Twoimi palcami

Tymi, którymi wyłączałeś budzik na  stoliku nocnym o 4:16

No i stało się

I nie ma już żadnej alternatywy

Żadnej mocy, która mogłaby to cofnąć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...