18 stycznia 2026

Pisanie z pasją

 

Pisanie z pasją

Nie siadam do klawiatury, tylko rzucam się na nią

Jak głodny pies na rzuconą kość

Serce bije mi w piersi

W nadgarstkach coś ugniata

A palce nie wiedzą, co najpierw

Krzyczeć czy krwawić

Słowa nie przychodzą

One wyskakują jak zęby po ciosie

Nierówne, mokre, wciąż ciepłe

Nie myślę o czytelniku

Nie myślę o jakimś  recenzencie

Myślę tylko…

Jeśli tego teraz nie napiszę

Udławię się tym na śmierć

Czasem piszę tak szybko

Że ortografia pęka jak szkło pod butem

A zdania biegną jedno przez drugie jak dzieci uciekające przed burzą

Czasem piszę tak wolno

Że słychać, jak atrament schnie na papierze

A każdy przecinek waży tyle co westchnienie

Które nosiłem w sobie od ósmego roku życia

Pasja nie jest ładna

Nie pachnie kawą i świeżym notatnikiem

Śmierdzi spoconą koszulką o trzeciej nad ranem

Popiołem z papierosa, którego już nie pamiętam

I tą cholerną pewnością

Że jeśli nie napiszę tego dzisiaj

To już nigdy nie będzie prawdziwe

Więc piszę

Jakbym kopał tunel gołymi rękami

Jakby za tą ścianą był tlen

I czasem…

Bardzo rzadko

Otwiera się okno

Na moment

Na jedno uderzenie

I wtedy wiem

Że nie pisałem na darmo

Że coś naprawdę przeszło

Przeze mnie

Przez moje drżące, spuchnięte, żywe palce

Piszę więc dalej

Niech boli

Niech się nie klei

Niech się nie da

Bo jak przestanie boleć

To już nie będzie pasja

To będzie już tylko…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wszystkich nie mozna uratować

  Dlaczego wszystkich nie można uratować Ludzie są jak statki tonące tej samej nocy Ale każdy ma inną dziurę w kadłubie I inny kieru...