Siła umysłu
Nie w bicepsach
Nie w kościach które dźwigają głazy
Prawdziwa moc jest w ciszy między jedną, a drugą myślą
Gdy wszystko wokół krzyczy
Padnij, poddaj się, jeszcze raz
Umysł to taki mały
Uparty kowal
On w ciemności kuźni własnej głowy wykuwa z porażek ostrza
Ze wstydu tarcze
Z… nie mogę, nie dam rady młot na całe życie
Gdy ciało mówi
Koniec, gaszę światła, spadam
On wciąż pali jedną zapałkę w piwnicy duszy
I szepcze do ciebie
Wytrzymaj
Jeszcze jedną sekundę
Jeszcze jeden oddech
Podsuwa ci
Jeszcze jedna myśl
Która nie chce umrzeć
I nie umiera
Siła umysłu to nie jest huk armat ani piorunów
To cichy upór kamienia który milion lat czeka aż rzeka sama zmieni bieg
To umiejętność patrzenia na ruinę
I widzenie w niej fundamentu
Na którym da się zbudować coś
Czego jeszcze nikt nie nazwał domem
Więc kiedy przyjdzie noc i wszystkie latarnie zgasną
Nie szukaj światła na zewnątrz
Zapal w głowie jedną
Jedyną myśl
Ja tu jeszcze jestem
Silny, mocny i mogę wszystko
A zobaczysz
Jak ciemność zaczyna się cofać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz