05 marca 2026

Ideał nie płacze w łazience

 

Ideał nie płacze w łazience

Chodzą w nienagannym makijażu

W misternie splecionej fryzurze
Są modnie ubrane

Wyglądają jak manekiny z ekskluzywnych witrynach

Które błyszczą bez zmrużenia powiek


Idą pewnym krokiem rozglądając się dookoła

Zwracają uwagę czy ktoś je dostrzega i podziwia

Uważają, że są takie doskonałe

Bo zadbały

Aby  każda rysa została wymazana przed świtem

Uśmiech mają wyuczony jak podpis

Spojrzenie ich jest spokojne jak tafla lustra


Na zdjęciach bez skazy, w filtrach bez cienia


W słowach dobranych jak kolczyki do sukienki

Wszystko wiedzą

Na każde pytanie znają odpowiedź

Ale czy naprawdę są takie idealne

Czy pod warstwą makijażu nie drży zmęczenie


Czy puder nie kruszy się w ciszy wieczoru


Czy perfekcyjny kok nie oplata myśli

Czy wiedza, którą się szczycą jest cokolwiek warta


Do tego jedne ubrane zbyt ciasno

Aby mogły swobodnie oddychać

A drugie…

Szkoda gadać

Bo ideał nie poci się w biegu


Nie myli imion

Nie wygląda

I nie płacze w łazience


A one

Dziewczyny z krwi i z kości

Z niedospanych nocy

Z ciągłej walki

Ciągłej gonitwy

Ciągłego napięcia


Niosą w torebkach…

Dużo więcej niż błyszczyk

Zestaw kremów, pudrów, pomadek

Zestaw pilników, nożyczek, grzebieni

Chusteczki suche, mokre i płatki kosmetyczne

Przynajmniej dwa powerbanki, słuchawki…

Boże! Czego one tam nie mają

A może właśnie w tej rysie


W rozmazanej kresce po długim dniu


W cichym „nie wiem” zamiast pewnego „tak”

W zwykłym, przyzwoitym ubraniu


Mieszka prawda piękniejsza od doskonałości

I  właśnie te dziewczyny może nie są idealne


Ale z pewnością  są prawdziwe

Mądre

Naturalne i piękne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drganie Wszechświata

  Drganie wszechświata Moje widzenie często mięknie jak mgła o świcie Kontury płyną, rozpływa się czas i świat dookoła Już nie chwytam...