Ideał nie płacze w łazience
Chodzą w nienagannym makijażu
W misternie splecionej fryzurze
Są modnie ubrane
Wyglądają jak manekiny z ekskluzywnych witrynach
Które błyszczą bez zmrużenia powiek
Idą pewnym krokiem rozglądając się dookoła
Zwracają uwagę czy ktoś je dostrzega i podziwia
Uważają, że są takie doskonałe
Bo zadbały
Aby każda rysa została wymazana przed świtem
Uśmiech mają wyuczony jak podpis
Spojrzenie ich jest spokojne jak tafla lustra
Na zdjęciach bez skazy, w filtrach bez cienia
W słowach dobranych jak kolczyki do sukienki
Wszystko wiedzą
Na każde pytanie znają odpowiedź
Ale czy naprawdę są takie idealne
Czy pod warstwą makijażu nie drży zmęczenie
Czy puder nie kruszy się w ciszy wieczoru
Czy perfekcyjny kok nie oplata myśli
Czy wiedza, którą się szczycą jest cokolwiek warta
Do tego jedne ubrane zbyt ciasno
Aby mogły swobodnie oddychać
A drugie…
Szkoda gadać
Bo ideał nie poci się w biegu
Nie myli imion
Nie wygląda
I nie płacze w łazience
A one
Dziewczyny z krwi i z kości
Z niedospanych nocy
Z ciągłej walki
Ciągłej gonitwy
Ciągłego napięcia
Niosą w torebkach…
Dużo więcej niż błyszczyk
Zestaw kremów, pudrów, pomadek
Zestaw pilników, nożyczek, grzebieni
Chusteczki suche, mokre i płatki kosmetyczne
Przynajmniej dwa powerbanki, słuchawki…
Boże! Czego one tam nie mają
A może właśnie w tej rysie
W rozmazanej kresce po długim dniu
W cichym „nie wiem” zamiast pewnego „tak”
W zwykłym, przyzwoitym ubraniu
Mieszka prawda piękniejsza od doskonałości
I właśnie te dziewczyny może nie są idealne
Ale z pewnością są prawdziwe
Mądre
Naturalne i piękne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz