Poemat
Pieśń Nowej Ziemi
Szept z gwiazd
W ciszy
większej niż czarna otchłań
Rozciągniętej między galaktykami
Płynie oddech Światła
Nie jest to
głos, który słyszy ucho
Ani słowo zapisane w mądrych księgach
To drżenie energii wszechświata
Która odnajduje drogę
Prosto do serca człowieka
Tam, gdzie
gwiazdy Plejad
Unoszą się jak perły
Na czarnym oceanie nieskończoności
Tam zrodziła się pieśń
Która od wieków towarzyszy Ziemi
Pieśń o powrocie
O tęsknocie
O przypomnieniu
O chwili,
gdy człowiek
Przestaje szukać światła na zewnątrz
I odkrywa
Że zawsze było w nim
Siły Światła
czuwają
Nie naruszają drogi wolnej woli
Nie prowadzą nikogo za rękę
Ale stoją przy bramie czasu
Jak cierpliwi strażnicy świtu
A Ziemia
Krąży dalej w swojej kosmicznej pieśni
Niosąc miliardy historii
Marzeń
Lęków
Tęsknoty
I nadziei
Aż w końcu nadszedł ten czas
Że coś się zmienia
Stare
struktury świata
Pękają jak lód wiosną
Matryce dawnych epok
Kruszą się pod ciężarem przebudzenia
Z ogromnego chaosu
Bezprawia i samowoli
Rodzi się nowy porządek
Bo każdy
świt
Najpierw musi przejść przez noc
Narodziny nowej wibracji
Z
Centralnego Słońca Galaktyki
Płyną ogromne strumienie światła
Nie są tylko
promieniami
Są żywą inteligencją
Pamięcią Wszechświata
Kodem i prawdą zapisaną w świetle
Już od jakiegoś czasu
Dotykają
Ziemi
Jak deszcz wschodzącego plonu
I budzą coś głęboko w człowieku
Ludzkie DNA,
które przez tysiąclecia
Było uśpione jak zamknięta księga
Zaczyna otwierać swoje strony
W komórkach
pojawia się nowa pieśń
Cicha, lecz potężna
Pieśń pamięci i prawdy
To Boska
energia
Łagodna jak dłonie matki
Potężna jak narodziny gwiazdy
Ona przenika pola życia
To energia odrodzenia
Energia uwolnienia
I sprawiedliwości
Kosmiczna
fala Wszechświata
Rozlewa się po planetach
Leczy stare rany czasu
I przywraca upragnioną równowagę
Dlatego
ludzie odczuwają niepokój
Dlatego świat drży
Bo gdy rodzi
się nowa era
Stara rzeczywistość
Musi się rozpuścić
Czas ciszy
W tym czasie
wielkich przemian
największą mądrością jest zatrzymanie
Posłuchanie swojego rozumu
I zrozumienie
Nie walka
Nie chaos
Lecz cisza
Usiądź więc
na chwilę
W ogrodzie własnego oddechu
Odetnij się od krzyku świata
Od tych
wszystkich mądrali
Od ich informacji
Które wirują jak burza pyłu
Od przekonań wpajanych od dziecka
Od wartości, które nie mają znaczenia
Od bogactwa i władzy
I spójrz do środka
Do swojego wnętrza
Bo tam mieszka prawdziwa wiedza
Każdy
człowiek przyszedł na Ziemię
Nie tylko po doświadczenie materii
Lecz po jedno wielkie odkrycie
Kim tak naprawdę jest
Bo człowiek nie jest przypadkiem
Nie jest tylko
ciałem
Poruszającym się w czasie
Jest
świadomością
Która na chwilę
Przybrała ludzką formę
Jest
wędrowcem światła
Na planecie doświadczeń
A jego
wnętrze
Jest bramą do tej pamięci
Nauka miłości
Największa
nauka gwiazd
Jest prosta jak oddech
To Miłość
Lecz nie ta,
którą opisują książki
Nie ta, która jest zależnością
To miłość
Która zaczyna się w tobie
Najpierw napełnij więc własny kielich
Szanuj swoje
serce
Słuchaj swojej prawdy
Podążaj za tym, co budzi w tobie życie
Pokochaj siebie
Bo człowiek,
który zapomniał o sobie
Nie potrafi naprawdę kochać świata
Wszechświat działa według prostego prawa
Nie możesz
otrzymać tego
Czego sam nie dajesz samemu sobie
Dlatego pokochaj swoje istnienie
Nie z ego
Nie z pychy
Nie dlatego, że ktoś ci nakazuje
Lecz z głębokiej
świadomości
Że jesteś częścią kosmicznego cudu
Tajemnica Boga
Przez
tysiące lat
Ludzie szukali Boga w niebie
Szukali znaków jego istnienia
Budowali
świątynie
Pisali modlitwy
Wznosili oczy ku gwiazdom
Lecz największa
tajemnica
Zawsze była blisko
Bóg nie mieszka daleko
On oddycha w tobie
Jesteś jego
formą
Jego spojrzeniem
Jego doświadczeniem świata
Nie jesteś tylko iskrą
Jesteś całym
płomieniem
W ludzkiej postaci
Kiedy to
pojmiesz
Cisza wypełnia z twojego serca
Jak ocean bez końca
I wtedy zaczyna się prawdziwa wolność
Przebudzenie planety
Na Ziemię przychodzi nowe pokolenie
Gwiezdne dzieci
Ich serca
pamiętają więcej
Ich oczy widzą dalej
Nie przychodzą,
aby walczyć
Ale, żeby przypominać
Przypominać
o harmonii
O jedności życia
O miłości
O tym, że planeta nie jest zasobem
Lecz żywą istotą
A przede wszystkim
O tym, ze nie jesteś niewolnikiem
Powoli budzi się ludzkość
Jedni
szybciej
Inni wolniej
Lecz każdy
obudzi się
Obudzi się w swoim czasie
Tak działa kosmiczna cierpliwość
Złota Era
A gdy nadejdzie
moment kulminacji
Tej wielkiej podróży
Gdy stare
systemy upadną
Jak liście jesienią
Gdy ludzie w końcu zrozumieją
I spojrzą na
siebie
Bez strachu
Ziemia stanie się czymś nowym
Ogrodem świadomości
Planetą
światła
W wielkiej rodzinie gwiazd
Rzeki będą
śpiewać czystością
Lasy oddychać spokojem
A miasta pulsować miłością
Nie będzie to raj, o którym mówią religie
Lecz świat
W którym człowiek będzie nareszcie pamiętał
Kim jest
Jakie posiada siły i moce
Jaką ma wartość
I co tak naprawdę znaczy
Wtedy kosmos
Spojrzy na Ziemię z zachwytem
Bo ta mała
niebieska planeta
Przejdzie jedną z największych przemian
W całej historii Wszechświata
Ostatnie słowa gwiazd
Jeśli
czytasz ten poemat
Musisz wiedzieć jedno
Nie ma przypadków
Tak samo jak
twoja obecność na Ziemi
Nie jest przypadkiem
Każda dobra
myśl
Każdy akt życzliwości
Każde
zrozumienie
Każda chwila świadomości
Zmienia bieg świata bardziej
Niż potrafisz sobie to wyobrazić
Z punktu
widzenia gwiazd
Twoje życie
Jest światłem
Boska energią
Dlatego idź dalej
Nie oglądaj się za siebie
Oddychaj
Kochaj
Twórz
I być sobą
Sobą naprawdę
Bo jesteś
częścią
Najpiękniejszej historii
Jaką kiedykolwiek opowiadał Wszechświat
Historii
Narodzin Nowej Ziemi
Wyczekiwanej
Upragnionej
I wolnej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz