02 kwietnia 2026

Taki tam ciężar

 

Taki tam ciężar

Często czuję na sobie ciężar
Jak płaszcz z kamieni
Którego nikt nie widzi

Noszę w kieszeniach oddechy bliskich
Liczę ich dni, które bywają jak kruche szkło
Pilnuję, żeby zły świat ich nie skaleczył

Martwię się czasem za bardzo. To wiem
Jakbym mógł zatrzymać chorobę dłonią
Albo zszyć ich  smutki ciszą i uśmiechem

A przecież nie jestem mostem
Który musi utrzymać wszystko
Ani światłem, które nigdy nie gaśnie

Jestem tylko sercem
Czasem zmęczonym
Czasem zbyt czujnym

Ale chyba nie nauczę się
Odkładać tego ciężaru nawet  na chwilę
Ani oddychać za innych

Bo miłość to nie straż nocna bez snu
Ale obecność
Która nie zawsze pozwala odpocząć

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rolex- za uratowanie życia dwóch wyjątkowych istot

  Rolex- za uratowanie życia dwóch wyjątkowych istot Byłem w Hiszpanii już od kilku dni korzystając ze słońca, zapachu morza i leniwego ...