17 maja 2026

Pretensje

 

Pretensje

Żyjemy jak chcemy
A najczęściej tak jak musimy
Pomiędzy rachunkiem za światło
A marzeniami o wolności

Rano zakładamy inne twarze
Te bardziej wygodne niż własne
I biegniemy tam
Gdzie wszyscy już biegną

Bez planu
Bez rozumu
Jak zwierzęta idące na rzeź
Mówimy, że tak trzeba

Że nie ma innego wyjścia
I chociaż serce od dawna
Stoi po drugiej stronie ulicy
I nie chce przejść

To sami nic nie robimy
Więc do kogo mamy pretensje
Do czasu
Do ludzi

Do Boga, który milczy
Może najbardziej do siebie
Że tyle razy
Wybieraliśmy ciszę

Gdy życie pytało o prawdę
Że cieszyliśmy się z tego co jest
Byle nie było gorzej
Że nie dążyliśmy do zmian

Bo człowiek to taka dziwna istota
Trochę leniwa, trochę bezmyślna
Trochę wygodna i tchórzliwa
Człowiek nie przegrywa z losem

Tylko z własnym strachem
Przed tym, żeby żyć tak naprawdę

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziwne spotkanie i najcenniejsze pragnienie

  Dziwne spotkanie i najcenniejsze pragnienie Było piękne, słoneczne popołudnie. Powietrze pachniało latem, a niebo było tak błękitne, j...