23 marca 2026

Dopuki płonie iskra

 

Dopóki płonie iskra

To nie ciało pierwsze woła dosyć
Nie mięśnie i siła składają broń
To cisza w głowie ciężka jak noc
Gdy gaśnie w człowieku ostatni płomień

Człowiek nie tonie od fal wysokich
Nie przegrywa z rwącym nurtem rzeki
Ale z myślą cichą, która szepcze w środku
Już nie dopłyniesz, umrzesz, to koniec drogi

I wtedy moce i dłonie opadają
Chociaż sił zostało jeszcze wiele
Bo bez nadziei nawet oddech
Wydaje się zbyt wielkim celem

Lecz czasem starczy mała iskierka
Czyjeś słowo, gest podany kij lub ręka
To już wystarczy, choć to naprawdę  niewiele
Aby walczyć o życie  uparcie i twardo

I nagle serce zacznie bić mocniej
I popłyniesz dalej  pomimo wszystko
Bo uwierzyłeś że dasz radę
Bo ktoś rozpalił w tobie ognisko

Nie jesteś sam pośród tej wody
Choć fale są zimne i wciąż uderzają
Bo nadzieja jest najważniejsza
Ona daje ci siłę, ona cię trzyma i trwa

Więc pamiętaj gdy kiedyś sił ci zabraknie
Gdy świat ci się zdaje tonąć wraz z tobą
To nie jest koniec, lecz próba twej wiary
Że jeszcze dalej możesz iść  swoją drogą

Bo nawet najmniejsza nadzieja
Ma w sobie siłę wichru i oceanu
I może więcej niż rozum pojmuje
Tych, którzy nie poddali się nie swoim planom

Bo kiedy stoisz na granicy ciszy
Gdzie każdy krok zdaje się już ostatni
To właśnie wtedy rodzi się odwaga
Nie w krzyku, ale lecz w tym, co trwa uparcie

Nie w sile, która burzy, lecz w tej, która wytrzyma
Gdy świat się wali i grunt znika spod nóg
To serce, choć kruche, potrafi być skałą
I przetrwać więcej niż najtwardszy mur

I choć nieraz droga prowadzi przez ciemność
Gdzie nie ma świateł, drogowskazów i map
To każdy krok, choćby najmniejszy
Jest buntem przeciwko temu, co chce cię złamać

Bo człowiek nie kończy się tam, gdzie upada
Lecz tam, gdzie przestaje podnosić swój los
A póki w tobie tli się choć jedna myśl walki
To jeszcze nie cisza bo to jest wciąż twój głos

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie czyń z cierpienia swojego domu

  Nie czyń z cierpienia swojego domu Jeśli żyjesz w świecie, gdzie ból jest codziennością Gdzie umysł twój krzyczy głośniej niż tłum A...