Dopóki płonie iskra
To nie ciało pierwsze woła dosyć
Nie mięśnie i siła składają broń
To cisza w głowie ciężka jak noc
Gdy gaśnie w człowieku ostatni płomień
Człowiek nie tonie od fal wysokich
Nie przegrywa z rwącym nurtem rzeki
Ale z myślą cichą, która szepcze w środku
Już nie dopłyniesz, umrzesz, to koniec drogi
I wtedy moce i dłonie opadają
Chociaż sił zostało jeszcze wiele
Bo bez nadziei nawet oddech
Wydaje się zbyt wielkim celem
Lecz czasem starczy mała iskierka
Czyjeś słowo, gest podany kij lub ręka
To już wystarczy, choć to naprawdę niewiele
Aby walczyć o życie uparcie i twardo
I nagle serce zacznie bić mocniej
I popłyniesz dalej pomimo wszystko
Bo uwierzyłeś że dasz radę
Bo ktoś rozpalił w tobie ognisko
Nie jesteś sam pośród tej wody
Choć fale są zimne i wciąż uderzają
Bo nadzieja jest najważniejsza
Ona daje ci siłę, ona cię trzyma i trwa
Więc pamiętaj gdy kiedyś sił ci zabraknie
Gdy świat ci się zdaje tonąć wraz z tobą
To nie jest koniec, lecz próba twej wiary
Że jeszcze dalej możesz iść swoją drogą
Bo nawet najmniejsza nadzieja
Ma w sobie siłę wichru i oceanu
I może więcej niż rozum pojmuje
Tych, którzy nie poddali się nie swoim planom
Bo kiedy
stoisz na granicy ciszy
Gdzie każdy krok zdaje się już ostatni
To właśnie wtedy rodzi się odwaga
Nie w krzyku, ale lecz w tym, co trwa uparcie
Nie w sile,
która burzy, lecz w tej, która wytrzyma
Gdy świat się wali i grunt znika spod nóg
To serce, choć kruche, potrafi być skałą
I przetrwać więcej niż najtwardszy mur
I choć
nieraz droga prowadzi przez ciemność
Gdzie nie ma świateł, drogowskazów i map
To każdy krok, choćby najmniejszy
Jest buntem przeciwko temu, co chce cię złamać
Lecz tam, gdzie przestaje podnosić swój los
A póki w tobie tli się choć jedna myśl walki
To jeszcze nie cisza bo to jest wciąż twój głos
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz